5 maja 2011

WYCIECZKA PO KRAKOWIE cz. III

   Kiedy niedługo potem przechodziliśmy koło Kościoła Mariackiego, szukaliśmy śladów starego cmentarza, który w dawnych czasach bywał przy każdym kościele. Zegar słoneczny na murze kościelnym pokazał jedenastą ( niestety nie przestawiono go na czas letni!) gdy wchodziliśmy na Rynek Główny. Obejrzeliśmy jeszcze specjalny dzwon, taki jaki przedtem oglądaliśmy koło Kościoła Dominikanów. 
Po krótkim postoju dotarliśmy na ulicę Floriańską i tamtędy, podziwiając znowu figury nad wejściami do kamienic ( np. Jana Matejki) przeszliśmy do bramy Floriańskiej i dalej pod Barbakan. Tam grupy otrzymały ostatnie zadania, a potem oficjalnie certyfikaty,i po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia pożegnaliśmy Panią przewodnik; po krótkim marszu przez Plac Matejki ( nie zwracaliśmy większej uwagi na króla Władysława, który na swoim Pomniku Grunwaldzkim będzie musiał jeszcze pewnie na to trochę poczekać) znaleźliśmy się koło Dworca Głównego, skąd autobusem wróciliśmy na Azory. 


  Każda wycieczka do Starego Miasta to znakomity pomysł. Do Krakowa zjeżdżają wycieczki z całego świata. Dobrze, że i my czasem też zwiedzamy Stare Miasto i inne miejsca. A jak umielibyśmy przedstawić Kraków zagranicznemu ( albo i krajowemu) turyście? Ciekawe...


Maciej Gierdziewicz